
Co jakiś czas wraca do mediów temat czasu pracy kierowców. To ważny temat i warto o nim mówić zwłaszcza, gdy przepisy dotyczące czasu pracy kierowców są wciąż często łamane. Kierowcy oraz właściciele firm transportowych decydują się na oszustwa dotyczące pomiaru czasu pracy kierowców, by teoretycznie coś zaoszczędzić, mieć większy zysk. To działania pozorne, bowiem jak ostrzega policja, kary za fałszowanie tych danych mogą sięgnąć nawet siedemnastu tysięcy złotych.
Mimo to wielu wciąż decyduje się na działania nielegalne. Wyłączanie tachografu także się do nich zalicza. Policja co jakiś czas ostrzega przed takimi działaniami. Grożą za to bolesne kary finansowe. Ostatnio głośno się zrobiło o przypadku dwudziestoczteroletniego kierowcy, którzy przewoził sprzęt AGD do Wielkiej Brytanii. Policjanci zatrzymali samochód do kontroli, a w jej trakcie okazało się,że tachograf był od siedmiu godzin wyłączony, zatem pokazywał czas odpoczynku kierowcy. Za fałszowanie wyników tachografu mężczyzna otrzymał wysoką grzywnę. Policjanci, kiedy odkryli oszustwo, zatrzymali samochód do dalszych badań diagnostycznych. Okazało się, że od 2:45 w nocy do momentu wyjęcia przez stróżów prawa karty z tachografu urządzenie nie zapisywało pracy kierowcy, zatem wskazywało jego odpoczynek.
Przypadek ten nie jest odosobniony. Oto sprytni przewoźnicy wciąż doskonalą swoje metody oszukiwania urządzenia. Oto metoda „na pendriva” okazała się nową sztuczką. Oto sprytny dwudziestoczterolatek miał podłączone specjalne urządzenie do gniazda diagnostycznego pojazdu, które posiadało wejście USB. Do niego podpięty był „pendrive”. Oszustwo możliwe było do wykrycia dopiero po dokonaniu jazdy próbnej samochodu. Wówczas okazało się, że po odpaleniu silnika przez kilka sekund zapalały się różne kontrolki pojazdu, jednak tachograf wciąż wskazywał odpoczynek, bowiem nie rozpoznawał pracy silnika. Kiedy diagnostycy wyjęli urządzenie z gniazda, tachograf wracał do prawidłowej pracy, która polega na wskazywanym faktycznym czasie pracy.
Sprytny kierowca nie mógł się spodziewać kontroli i dlatego wpadł. Kierowca został ukarany mandatem w wysokości dwóch tysięcy złotych, a tachograf oraz urządzenie do fałszowania jego czasu pracy zostały zabezpieczone przez policję. Dodatkowo, za niewłaściwe użytkowanie tachografu poprzez podłączenie do niego niedozwolonego urządzenia oraz fałszowanie danych z tachografu kierowcy grozi kara grzywny w wysokości do siedemnastu tysięcy złotych.
Należy pamiętać, że tachograf to nie tylko rejestracja czasu pracy kierowcy. To urządzenie ma przyczyniać się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach poprzez dbanie o prawo do wypoczynku kierowcy. Zatem jego rola jest o wiele większa niż wyłącznie liczenie przepracowanych godzin względem ich rozliczenia.
Post a comment