Fadingways

Logistyka i nowinki technologiczne w transporcie

Semi w UPC

semi-tesla

Elon Musk jest postrzegany w biznesie jako wizjoner, ale i ekscentryczny biznesmen. Oto jego pomysły na podbój kosmosu, samochody elektryczne czy inne wynalazki są w konserwatywnym biznesie dość intrygujące. Jednak pomimo kilku niepowodzeń, Musk nie zwalnia tempa i już planuje nowe zuchwałe projekty. Takim są właśnie samochody elektryczne marki Tesla. Auta te są przyjazne dla środowiska, ciche i dość ekonomiczne. Jak na razie produkuje się ich niewiele w skali całego światowego rynku motoryzacyjnego, jednak od czegoś trzeba zacząć. Teraz na drogi powoli wjeżdża elektryczna ciężarówka Semi.
teslaTesla o planach komercjalizacji ciężarówki Semi mówił już od dawna, jednak dopiero teraz otrzymał gigantyczne zlecenie na jej zakup. Oto gigant światowy rynku pocztowego i kurierskiego, firma UPS, zamówił u Muska aż 125 ciężarówek elektrycznych. Choć od premiery modelu minęło zaledwie kilka tygodni, to amerykański gigant kurierski chce już mieć w swojej flocie te cudeńka. Co ciekawe, UPS nie odstraszyła dość wysoka cena oraz długi czas oczekiwania na „towar”. Nie da się ukryć, że jest to jak do tej pory największe zamówienie jakie firma Muska otrzymała. Choć nie jest jedynym. Wcześniej takie ciężarówki w liczbie 100 zamówił do swojej floty koncern Pepsico.
Co przyciąga klientów? Musk twierdzi, że Semi mają być najszybszymi elektrycznymi ciężarówkami na świecie. Ciężarówka Semi ma być dostępna w 2019 roku, a jej cena będzie wynosić około 200 tysięcy dolarów. Ze wstępnych szacunków, na ciężarówki elektryczne Semi Pepsico wyda 20 milionów dolarów, a UPS 25 milionów dolarów. Chętnych na ciężarówki jest więcej, choć ich zamówienia nie opiewają tak astronomicznych kwot. W swoich zasobach chcą je mieć miedzy innymi Właściciel sieci supermarketów Walmart, J.B. Hunt Transport Service czy firma zajmująca się dystrybucją żywności Sysco Corp. Zdaje się więc, że te firmy wierzą, że ciężarówki firmy należącej do Muska są świetną inwestycją.
tesla-logoSzef UPS, Scott Phillippi, przyznał, że ma dość wysokie wymagania i oczekiwania wobec nowych aut w firmie. Dopiero praktyczne testy pokażą, czy warto pokusić się o kolejne sztuki. Szef UPS nie ukrywa, że jego firma już korzysta z aut elektrycznych.
Trzeba przyznać, że jak na 40-tonowego olbrzyma, Semi potrafi w niespełna 20 sekund osiągnąć „setkę”, co na takie gabaryty i zasilanie jest dość zadowalającym osiągnięciem. Do tego na jednym ładowaniu auto może przejechać aż 800 kilometrów.
Musk twierdzi, że tradycyjne pojazdy, napędzane olejem napędowym, to ekonomiczne samobójstwo dla firm. Elektryczne pojazdy są o wiele tańsze w eksploatacji. W grę wchodzić może jedynie ich czasem zaporowa cena kupna, a także kwestia ładowania prądem baterii. Nie każda stacja paliw ma stację ładowania auta elektrycznego, o czym należy pamiętać.

Post a comment